Przy Kawie... Porozmawiajmy przy kawie o kawie...
    Worek Kawy Ziarnka Kawy Kawa z czekoladą

    Parzenie kawy cz. 2

                Parzenie prawdziwej kawy po turecku jest rzadko u nas praktykowane. Do tego celu potrzebny jest specjalny mały tygielek. Powinien być wykonany z mosiądzu albo miedzi i zaopatrzony w dość długie uszko. Niekiedy tego typu naczynia znajdują się w sprzedaży nawet w supermarketach, a już na pewno można je znaleźć w specjalistycznych sklepach z kawą.

                Taka forma zaparzania jest chyba najbardziej pracochłonna ze wszystkim jakie znam i jakie postaram się tutaj opisach. Do tygielka wlewamy zimną wodę, choć z różnych względów sanitarnych dobrze byłoby, gdy wcześniej była przegotowana. Następnie sypiemy kawę i stawiamy na palnik. W czasie, gdy woda powoli się podgrzewa dodajemy przypraw. Może to być: imbir, anyż, cynamon, wanilia oraz kardamon. Im więcej przypraw korzennych, tym lepiej. To właśnie one dają specyficzny smak takiej kawie. W miarę nabierania doświadczenia uda się zapewne też coraz lepiej komponować takie czy inne bukiety smakowe z poszczególnych przypraw dodawanych w różnych proporcjach. Na koniec dodaje się miodu. Tak przynajmniej rzecz wygląda w oryginale, lecz jeśli ktoś nie przepada za słodką kawą może ten krok pominąć.

       I dopiero w tym punkcie dochodzimy do najważniejszego etapu. Trzeba naszą miksturę uważnie obserwować. Gdy tylko pojawi się pianka sugerująca zbliżanie się wrzenia należy natychmiast rondelek zestawić z palnika i odczekać kilka minut, aż się schłodzi. Wówczas stawiamy go powtórnie na palniku. Całą procedurę powtarza się trzykrotnie, przy czym specjaliści mający wieloletnie doświadczenie potrafią i w tym punkcie manipulować poprzez zwiększanie lub zmniejszanie ilości tych operacji. Niekiedy jest to uzależnione od rodzaju kawy, który stanowi podstawę danej mikstury. Tak więc całość powtarza się czasem tylko dwa razy, a bywa, że i pięć. Najważniejsze jest jednak to, by nie dopuścić do wrzenia kawy. Na koniec należy jeszcze dodać kilka, lecz niezbyt dużo, kropel zimniej wody. Dzięki temu fusy opadną na dno. Tak przygotowany napój wlewa się do małych czarek. Trzeba to robić ostrożnie, tak by nie przelać fusów, a tylko samą ciecz.


    Zobacz również inne, podobne artykuły:
    Palenie kawy
                Gdy już kawa zostanie zebrana i poddana obróbce nadchodzi czas na kolejny ważny etap. Jest nim palenie kawy. I tu tak samo, jak w poprzednich etapach, bardzo dużo zależy od tego, jak zostanie przeprowadzony. Uważa się wręcz, że dobry palacz kawy to nie rzemieślnik, lecz ar...

    Zdrowie a picia kawy cz. 2
                Wszyscy chcemy być zdrowi, a przynajmniej zdrowia nie nadużywać. Zwracamy się do naukowców po wskazówki. Chcemy nie mieć poczucia winy, gdy sięgamy po kolejną filiżankę parującego napoju. Tymczasem czeka nas zawód, którego przyczyny zacząłem już wyjaśn...

    Historia kawy cz. 3
                Każda religia ma to do siebie, iż nieufnie odnosi się do wszelkich nowości. Wszak zbudowana jest zwykle na jakieś tradycji i stara się tę tradycję zachować. Dlatego możemy domniemywać, że legendy o proroku Mahomecie pijącym kawę i innych bogobojnych mężach powstały znacznie p&oac...


    Komentarze:
    Dodaj komentarz

    *imię: (do 30 znaków)

    strona: (do 45 znaków)

    *treść: (do 250 znaków)

    *Nazwisko króla, który dowodził polskimi wojskami w bitwie pod Wiedniem



    * - wymagane